6 kwietnia 2011
Rozmowa Ryby
Miejsce: Kuchnia
Osoby: Ona
Rekwizyty: Stół, krzesło
Dość mówię! Dość krytycznych myśli, cenzury. Dość!
Karmię cię od 30 lat, jestem już zmęczona, idź sobie.
Ale gdzie ma iść? Nic nie wiem o tym świecie, nikogo nie znam.
Nie ważne, idź sobie, już nie chcę żeby dłużej to trwało.
Ale zawsze byliśmy razem. ja bez Ciebie nie istnieje. Ty beze mnie też.
Ja sobie bez ciebie poradzę.
Pewnie będzie Ci beze mnie lepiej.
Tak, to trwa już zbyt długo. Chcę być szczęśliwa.
I dlatego mam sobie pójść, choć bez Ciebie mnie nie ma?
Tak.
Może zostanę jeszcze chwilkę, usiądę z boku, nie będę się odzywał.
Nie będziesz mi przeszkadzał?
Nie, obiecuję.
Dobrze, w sumie brakowało by mi ciebie. Zostań, ale się nie odzywaj. Cicho.
Cicho. Sza. Obiecuję.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz